TU I TERAZ. Marzanna Morozewicz

 

 

czas trwania: 7 kwietnia-7 maja  2017

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kuratorka: Katarzyna Hryszko

 

 

 

o wystawie:

Od pierwszej wystawy Marzanny Morozewicz w Galerii Białej w Lublinie w 1996 roku minęło już sporo czasu oraz zaszło wiele zmian, również i w jej twórczości. Generalnie można powiedzieć, że pierwsze obrazy artystki były abstrakcyjne i zawierały w sobie geometryczne formy w powiązaniu z malarskim gestem. Miały one jakieś cechy, nazwijmy to kontemplacyjne czy medytacyjne – nie są to jednak stwierdzenia „ostre” i dokładnie opisujące istotę tych wczesnych cykli obrazów. Z mojej perspektywy było to malarstwo wynikające jak gdyby z procesu studiów akademickich, co oczywiście nie podważa jego jakości, ale dopiero przełamanie tej konwencji wniosło to „coś”, co definiuje sztukę Marzanny Morozewicz.

(...)

Kolejny obszar twórczości Morozewicz, który ukształtował się w międzyczasie, to różnego rodzaju obiekty haftowane oraz prace zawierające w sobie jakieś materialne przedmioty, odnoszące się do sfery prywatnej czy rodzinnej. Tak więc znów okazuje się, że to, co jest nam najbardziej bliskie i przeradza się w jakieś artystyczne formy, nie łatwo i nie w sposób oczywisty staje się sztuką. (...) A dobitnie o tym zaświadcza opowieść Morozewicz o żydowskim kołnierzu: „Porządkowaliśmy taty rzeczy, mówi artystka. Była wśród nich pelisa, taki płaszczyk o przedwojennym kroju, podbity futerkiem z kołnierzem z wydry. Niezwykle archaiczna rzecz, ale ojciec nosił ją odkąd pamiętam”. Futro owo pochodziło z żydowskiego getta w Białymstoku i babcia artystki otrzymała je jako zapłatę za żywność. „Postanowiłam, że tej rzeczy nie można ot tak wyrzucić. Kołnierz wyprułam i wszyłam w obraz. Futro zostało przykryte jeszcze tiulową zasłonką. Trzeba ją podnieść, żeby zobaczyć wydrę”. Prace z tego cyklu tak opisuje Michał Jachuła w ulotce towarzyszącej wystawie Widok zapożyczony w Galerii Białej z 2011 roku: „(…) zbiór prac z wykorzystaniem prawdziwych rodzinnych „skarbów” ma najbardziej poetycki charakter. Obiekty zapożyczone z historii własnego życia, a dokładniej dzieciństwa, stają się symbolami przypominającymi bliskich artystki. Użytkowe przedmioty, którym autorka zmienia znaczenie, traktowane są z namaszczeniem niczym relikwie i talizmany”.

(...)

Dystans wobec rzeczywistości oraz poczucie humoru zawarte z kolei w obiektach takich jak Tajemniczki czy Kolorowe Waginki oraz inne części ciała pozwolą Marzannie Morozewicz żyć w młodości do późnej starości, tak jak Louise Bourgeois. /Jan Gryka/

Jan Gryka, doktor habilitowany sztuki, profesor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, artysta sztuk wizualnych, kierownik Zakładu Intermediów i Rysunku na Wydziale Artystycznym UMCS, współtwórca i współprowadzący Galerię Biała w Lublinie.

 

o artystce:

Marzanna Morozewicz zajmuje się twórczością artystyczną w zakresie malarstwa (obrazy, obiekty malarskie), tkaniny, rysunku i fotografii. Urodzona 21 kwietnia 1965 roku w Białymstoku. W latach 1984-1989 studiowała w Instytucie Wychowania Artystycznego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W 1998 roku obroniła doktorat, a w roku 2007 habilitację na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Obecnie pracuje na stanowisku profesora w Zakładzie Edukacji Wizualnej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku.

W swojej twórczości artystycznej Marzanna Morozewicz podkreśla motywy autobiograficzne, wątki odnoszące się do własnej cielesności oraz wskazuje na znaczenie płci w sztuce: opiera się na kategorii kobiecości jako doświadczenia wewnętrznego. Istotę tego doświadczenia stanowią emocje, intymny świat wewnętrzny, a także świat zewnętrzny, który odbierany jest sensualnie.

 

Autorska strona: www.mamo.art.pl

 

czas trwania: 4 września-4 października 2015

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

koordynatorka: Monika Samse

czas trwania: 4 września-4 października 2015

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

koordynatorka: Monika Samse