IZA ROGUCKA. NAZYWAM SIĘ CZERWIEŃ

 

 

czas trwania: 27 marca-3 maja 2015

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

koordynatorka: Katarzyna Hryszko

 

 
o wystawie:

Natura definiowana, przetwarzana i estetyzowana, będąc wynikową wizji twórczej czy programowego działania człowieka, traci autentyczność stając się wytworem ręki i umysłu artysty. Tak postrzegana zatraca swój pierwotny wyraz, a usilne starania jej okiełznania

i utrwalenia w sztuce powodują emocje przeciwne jej źródłowym arkadyjskim przymiotom – niepokój, narastający konflikt, bunt.

Wystawa Nazywam się Czerwień stwarza możliwość do poszukiwania języka form i stylu najbliższego istocie natury, stanowiącego alternatywę dla platońskiego mimesis

i akademickiego naturalizmu. Jej przestrzeń prowokuje do stawiania pytań o granice autentyczności przyrody w sztuce i prawo do ich przekraczania.

Cykl szkiców i płócien dokumentuje także proces twórczy, przemianę dokonującą się

w artyście, wyzwanie do sprawdzenia własnych umiejętności. Zapoczątkowany akademickim w formie szkicem Jestem Drzewem, ukazuje dwuletni proces przetwarzania, studiowania natury z wykorzystaniem tradycyjnego medium, by doprowadzić do nieoczywistych efektów wizualnych i refleksji nad naturalizmem we współczesnym świecie. Dominanta czerwieni na płótnach, podyktowana obecnością tej barwy w życiu człowieka na wszystkich jego etapach – od narodzin, aż do śmierci, podkreśla nierozerwalny związek naszego życia z naturą.

Olga Michalik

 

My name is Red

The defined, transformed and purposefully put into an aesthetic form nature, being the result of the creative vision or planned action of a human, loses its authenticity and becomes the product of hands and minds of artists. Seen as such, it forfeits its original sense. The strenuous efforts to curb and imitate nature in art can cause feelings occurring against its Arcadian source – anxiety, piling conflict and rebellion.

My Name is Red is a cycle searching for the form of language and style nearest to nature’s essence, which is an alternative to Plato’s mimesis and academic naturalism. Its sphere provokes to ask questions about the limits of authenticity of nature in art and its right to exceed them.

The series of sketches and paintings also documents the creative process and the inwardly conversion of the artist herself. Furthermore it challenges her skills: beginning with a sketch in an academic form it shows a whole, two year cycle of studying and converting  the nature through the use of traditional media, which leads to dubious visual effects and reflections on the naturalism of the modern world. The dominant of the red color on canvases is dictated by its presence in human life in all stages, beginning with birth and ending with death. It emphasizes the inextricable linkage between the cycle of our life and nature. 

Olga Michalik

 

o autorce:

Iza Rogucka (ur. 1985 w Białymstoku); w latach 2007-2012 studia na Wydziale Malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. 2010-2015 studia na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, w klasie mistrzowskiej Pawła Althamera oraz Juliana Goethe. Dyplom

z Malarstwa w pracowni prof. Andrzeja Zdanowicza. W roku akademickim 2008/09 stypendystka programu Erasmus na Universidad de Granada. W 2013 roku  finalistka XI edycji Konkursu Gepperta we Wrocławiu.

Uprawia malarstwo sztalugowe, rysunek i instalację.

 

WYBRANE WYSTAWY I OSIĄGNIĘCIA

2011      Roczne stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Wystawa indywidualna Miłość Ziemska i Niebiańska, Centrum im. Ludwika Zamenhofa, Białystok

2012      Wystawa indywidualna Niewygoda w Naturze, Galeria Raumacht, Wiedeń

2013      Uwaga: malarstwo!, XI edycja konkursu Gepperta, BWA Wrocław

2014      Wystawa indywidualna Gra Miasto||Miasto Gra, Galeria Stara Prochownia, Warszawa

Wystawa absolwentów i pracowników Wydziału Malarstwa UAP 303, Galeria u Jezuitów, Poznań

Projekt Eliava, Instytut Adama Mickiewicza, GeoAir Residency, Tbilisi

 

--- izarogucka.com ---ga Michalik/
 

 

Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle. /Stanisław Staszewski/
SWOJĄ DROGĄ.Wystawa pracartystów/pedagogów Liceum Plastycznego w Supraślu. Tytułowa DROGA to różne postawy twórcze. DROGA jako: podróż w świat kreacji i spełnienia, wydeptywanie ścieżek, błądzenie, odnajdywanie się, poznawanie, powracanie, ciągłe podążanie. Różne drogi to różne realizacje, m.in.: formy przestrzenne, fotografia, film animowany, muzyka, grafika warsztatowa, video art, rzeźba w granicie, mozaika, malarstwo, relief ceramiczny.
 
 
 
Autorzy prac:Paulina Horba, Małgorzata Józefowicz, Marta Mariańska, Marta Muszyńska-Józefowicz, Urszula Nagórna, Małgorzata Niedzielko, Kacper Pawluk, Monika Sienkiewicz, Zbigniew Wasiluk, Agnieszka Waszczeniuk, Beata Wilczyńska, Honorata Wincenciak-Zamostna, Urszula Wyrzykowska, Stefan Wyszkowski, Katarzyna Zabłocka.
 
 
 
Ekspozycja w Galerii im. Sleńdzińskich zamyka cykl prezentacji zorganizowanych z okazji 70-lecia Liceum Plastycznego w Supraślu/Z ARCHIWUM, GRAFIA/FOTO, 70X70.
 
 
 
 
 
PAULINA HORBA
 
Drogi w życiu nie da się ominąć, nawet stojąc – zmierzamy. Cele osiągamy sumą poczynionych kroków . Nigdy nie otrzymałam do niej mapy, więc poruszam się intuicyjnie, obserwując i analizując rzeczywistość. W pracach, które wykonuję zawiera się pierwiastek napotkanego świata przetworzony w procesie poznania i odbioru. Jest to nieustający proces zachodzący wciąż bez wyczerpania, droga bez niego nie ma dla mnie sensu.
 
 
 
 
 
MARTA MARIAŃSKA
 
„ ZERO“
 
(…) Przewrotnośćstrategii Marty Mariańskiej może uwieść. Może sprowokować w nas chęć wejścia w mrok. Może także okazać się, że ten mrok nie pochodzi ze sfery danse macabre, ale z tzw. twist ending, filmowej prostej sztuczki mającej na celu zmylenie widza. Proszę pomyśleć, o czym to jest. O lesie? Księżycu? Świetle? Pulsowaniu? Przemianie? Przenikaniu? Iluzji? Czy aby na pewno? Może o wszystkim? Można mówić o wszystkim na raz?
 
Intencją Marty, było wygenerowanie ulotnego przeczucia, że wszystko zawiera w sobie potencjał wyjątkowości i piękna. Jednak symultanicznie rzuca kłodę pod nogi estetycznej koncepcji piękna. Przenosi ciężar z celebrowania gotowego dzieła, jako produktu estetycznego, na przeżywanie go. Sugeruje, że bohaterem jest coś większego i nieograniczonego(…). /Iza Tarasewicz/
 
 
 
 
 
MARTA MUSZYŃSKA-JÓZEFOWICZ
 
Parafrazując Franza Kafkę: Tworzenie jest proste jak pojazd. Problemy stwarza tylko kierowca, pasażerowie i droga.
 
 
 
MAŁGORZATA JÓZEFOWICZ
 
Swoją drogą… czy to krętą, pustą, prostą, z zakrętami, z inspiracjami, byle z miłymi niespodziankami i … z ziomeczkami, łzami i nie łzami, krejzolami i innymi bajerami… O o to to : )
 
 
 
 
 
URSZULA NAGÓRNA
 
Natura to wielki „KOBIERZEC”. Bogactwo form, faktur, kształtów. Niewyczerpane źródło inspiracji. Analizując interesujące mnie zjawiska, skupiam się na badaniu struktur i materii. Interesują mnie ich cechy fizyczne: miękkość, sprężystość, ugięcie. Transponuję swoje spostrzeżenia na materiał biodegradowalny, np. papier, odpady z wełny itp. Konstruuję formy przyścienne, przestrzenne, bryły, szukając analogii w naturze.
 
 
 
 
 
MAŁGORZATA NIEDZIELKO
 
Twórczość, a za taką można uznać nasze życie, jest kłonnością do poznawania. Cel twórczości-życia jest ciągłym podążaniem, ciągłą DROGĄ, w nadziei na zobaczenie tego, do czego dążymy. To POZNANIE nadaje sens życiu, które „ samo w sobie wartością nie jest, jest czymś pozawartościowym i pozaracjonalnym, jest absurdem“.
 
 
 
 
 
KACPER PAWLUK
 
Pamiętam, że od zawsze uwielbiałem podróże. Prawie każdy weekend spędzałem poza miejscem zamieszkania i nie wyobrażałem sobie, by mogło być inaczej. Owe zamiłowanie do odkrywania nowych miejsc przeniosłem chyba na inne sfery życia, bo do dziś próbuję swoich sił w wielu dziedzinach –od filmu, muzyki, sztuki, grafiki projektowej, po budowę wzmacniaczy lampowych… Moja wędrówka pomiędzy nimi nieustannie trwa. Znajduję coraz więcej rzeczy, które łączą te wszystkie tematy i cały czas zadaję sobie pytanie, czym skończy się ta podróż?... i czy w ogóle się skończy? Wydaję mi się, że gdyby nawet nastąpił jej koniec, moja natura każe mi wyruszyć w kolejną podróż. Dokąd? Tego sam jestem ciekaw.
 
 
 
 
 
MONIKA SIENKIEWICZ
 
Równowaga i spokój, a co najważniejsze: pozostać wiernym własnym wartościom, nie zabijać w sobie dziecka, tchnąć ciepłem i zaufaniem, ukazywać to, wciągnąć widza we własny świat;
 
 
 
 
 
ZBIGNIEW WASILUK
 
Granit polny zwany ,,polniakiem” jest magmową skałą głębinową, zlepkiem różnych minerałów, jest materiałem twardym, trudnym do szybkiego modelunku, do bezpośredniego przeistaczania. Pierwszą swoją formę – rzeźbę w granicie nazwałem trochę przekornie ,,Impresja”. To twórcze działanie stało się fundamentem moich poczynań, gdzie bezpośrednie wrażenie zmysłowe nie dotyczy utrwalenia ulotnej obserwacji, występuje tu raczej jako moment narodzin tematu, jako chwila skojarzenia pierwotnej formy kamienia i dostrzeżenia w jego wnętrzu przyszłego wizerunku. To niełatwe przekształcanie tej opornej, nieożywionej materii jest dla mnie rodzajem radosnego uniesienia, coś jakby symbolicznym aktem prokreacji, tworzeniem nowego życia, a swoją drogą jest to dla mnie osobiście działanie bardzo bliskie beztroskiemu robieniu babki z piasku.
 
 
 
 
 
AGNIESZKA WASZCZENIUK
 
Moja droga jest prosta i przejrzysta. Podobno najpierw zaczęłam rysować, dopiero później mówić. Także rysuję dalej - nieraz setki podobnych do siebie rysunków - czyli robię to, co lubię najbardziej i z czego mam największą frajdę. I chyba już wiem, co w trawie piszczy, która rośnie obok tej mojej drogi.
 
 
 
 
 
BEATA WILCZYŃSKA
 
Ziemia, piasek, błoto, kamienie, kałuże, trawa, mech.
 
Wydeptywanie ścieżek, tysiące kroków codziennie, chodzenie po swoich własnych wczorajszych śladach, Błądzenie i odnajdywanie się. Spokój.
 
Zapach mgły, siana, dojrzewającego zboża, butwiejących liści, zaoranego pola.
 
Poznawanie, cykliczność, powracanie.
 
Kontakt ze światem, kontakt z samym sobą.
 
Droga mnie zmienia, ja tworzę drogę.
 
 
 
 
 
URSZULA WYRZYKOWSKA
 
Wpracy malarskiej inspiracją jest dla mnie natura obserwowana bezpośrednio (plenery, nie malowanie ze zdjęć), gdyż można, np. siedząc w lesie, przelać na płótno to, co odbierają wszystkie zmysły. Poszukuję motywów powtarzalnych, tworzących raporty (np. połacie trawy, mchu, zielska na łąkach, nasturcje itp.). Najbardziej interesuje mnie kolor i światło.
 
 
 
 
 
STEFAN WYSZKOWSKI
 
(***)
 
 
 
KATARZYNA ZABŁOCKA
 
Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle. /Stanisław Staszewski/
Anna Beata Wasilewicz urodziła się w Białymstoku. Dyplom z malarstwa uzyskała w pracowni prof. Ryszarda Winiarskiego w Instytucie Wychowania Artystycznego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pochodzi z rodziny artystycznej, ojciec Włodzimierz Wasilewicz był znanym białostockim portrecistą, malarzem kościelnych i cerkiewnych polichromii. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.