JESTEM CZARNO-BIAŁY

FOTO-GRAFIKI HENRYKA ROGOZIŃSKIEGO


 

czas trwania: 19 grudnia 2014-1 lutego 2015

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kuratorka: Katarzyna R. Hryszko

 

 

 

Henryk Rogoziński - fotograf polskiego krajobrazu. Utrwalał tematy najprostsze i sobie najbliższe: drzewa, chaty, pejzaże wiejskie i cmentarne, zabytki architektury drewnianej. Szczególne uczucia wiązał z wierzbami, w których obok rachitycznej formy i zniekształconych upływem lat konarów, odnajdywał namiastkę duszy i dostojeństwa. Swoim ukochanym modelom nadawał kształty hieratyczne kontrastujące z delikatną koronką listowia i traw. Ucieleśniał własne wizje  w indywidualnie przekształconym materiale światłoczułym. Jego twórczość ocenia się jako odrębne zjawisko w polskiej fotografii.

 

o artyście:

Henryk Rogoziński (1934-2004), urodził się w Grabowcu koło Bielska Podlaskiego, mieszkał i tworzył w Białymstoku. Ukończył Państwową Szkołę Techniczną Przemysłu Poligraficznego, studiował na SGGW w Warszawie (4 lata). Posiadał uprawnienia instruktora fotografii kat. „S”, oraz tytuł „Zasłużony dla twórczości polskiej” – za twórczość w technice gumy. Był członkiem założycielem Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej oraz członkiem rzeczywistym Związku Polskich Artystów Fotografików (Okręg Świętokrzyski). W okresie 30 lat działalności zaprezentował ponad 50 wystaw autorskich – w kraju i za granicą. Lubił uczyć fotografii i miał w tej dziedzinie wielu utalentowanych wychowanków. Pracował jako instruktor fotografii

w pracowniach Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej i Wojewódzkiego Domu Kultury w Białymstoku, a także własnej przy ul. Mickiewicza. Przez trzy kadencje sprawował funkcję prezesa i wiceprezesa Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego. Jego prace znajdują się w zbiorach Galerii Arsenał w Białymstoku, Muzeum Religii w Grodnie, Związku Fotografików Litwy  w Wilnie,

a także w zbiorach rodzinnych i prywatnych.

 

__________________________________________________________________________________________

WZORZEC


 

czas trwania: 14 listopada - 14 grudnia 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kuratorka: Katarzyna Siwerska 

 

 

o wystawie:

 

Wystawa jest próbą zmierzenia się młodego artysty, Jana Szewczyka (ur. 1986 r.), posługującego się najnowszymi technikami wyrazu w sztukach wizualnych (video art, fotografia, instalacja) z twórczością dziadka Sławomira Chudzika (1935-1993), który od połowy lat 60. współtworzył artystyczne środowisko Białegostoku. Posługiwał się zupełnie innymi niż Jan środkami wyrazu: malarstwem (sztalugowym i ściennym), gwaszem, grafiką (głównie drzeworytem). Oprócz tego był kolekcjonerem i bibliofilem. Jan z dzieciństwa pamięta, że te dwie pasje były dla dziadka równie ważne. Dlatego postanowił skupić się właśnie na tych wątkach. Na wystawie znajdą się m.in. obrazy Sławomira Chudzika, wydruki wiekoformatowe, odnoszące się do jego kolekcjonerskiej pasji, oraz instalacje stworzone przez Jana Szewczyka, specjalnie na tę wystawę, odwołujące się do jego wspomnień związanych z dziadkiem.

 

o artyście:

Jan Szewczyk  - ur. w Białymstoku w 1986 roku, ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) oraz National Collage of Art and Design w Dublinie, Irlandia. Ma w swoim dorobku wystawy indywidualne i zbiorowe, m.in. 2009 - I like all these pictures, Galeria Starter, Poznań;

2012 - Głowa w akwarium, BWA Zielona Góra; 2009 - Festiwal Sztuki Młodych Przeciąg, Szczecin; 2010 - drugieBiennale Sztuki Młodych, Moskwa; 2011 - Samsung Art Master, Centrum Sztuki Współczesnej, Warszawa; 2012 -Indexes and Other Figures, Kalejdoskop Gallery, Berlin.

 

______________________________________________________________________________________________

SWOJĄ DROGĄ. Wystawa zbiorowa pedagogów LP w Supraślu


 

czas trwania: 17 października - 9 listopada 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Małgorzata Niedzielko

 

 

 

 

o wystawie:

SWOJĄ DROGĄ
Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku 
17 października - 9 listopada 2014
kurator: Małgorzata Niedzielko 
 
SWOJĄ DROGĄ. Wystawa prac artystów/pedagogów Liceum Plastycznego w Supraślu. Tytułowa DROGA to różne postawy twórcze. DROGA jako: podróż w świat kreacji i spełnienia, wydeptywanie ścieżek, błądzenie, odnajdywanie się, poznawanie, powracanie, ciągłe podążanie. Różne drogi to różne realizacje, m.in.: formy przestrzenne, fotografia, film animowany, muzyka, grafika warsztatowa, video art, rzeźba w granicie, mozaika, malarstwo, relief ceramiczny. 
 
Autorzy prac: Paulina Horba, Małgorzata Józefowicz, Marta Mariańska, Marta Muszyńska-Józefowicz, Urszula Nagórna, Małgorzata Niedzielko, Kacper Pawluk, Monika Sienkiewicz, Zbigniew Wasiluk, Agnieszka Waszczeniuk, Beata Wilczyńska, Honorata Wincenciak-Zamostna, Urszula Wyrzykowska, Stefan Wyszkowski, Katarzyna Zabłocka. 
 
Ekspozycja w Galerii im. Sleńdzińskich zamyka cykl prezentacji zorganizowanych z okazji 70-lecia Liceum Plastycznego w Supraślu/Z ARCHIWUM, GRAFIA/FOTO, 70X70.
 
 
PAULINA HORBA
Drogi w życiu nie da się ominąć, nawet stojąc – zmierzamy. Cele osiągamy sumą poczynionych kroków . Nigdy nie otrzymałam do niej mapy, więc poruszam się intuicyjnie, obserwując i analizując rzeczywistość. W pracach, które wykonuję zawiera się pierwiastek napotkanego świata przetworzony w procesie poznania i odbioru. Jest to nieustający proces zachodzący wciąż bez wyczerpania, droga bez niego nie ma dla mnie sensu.
 
 
MARTA MARIAŃSKA
„ ZERO“
(…) Przewrotność strategii Marty Mariańskiej może uwieść. Może sprowokować w nas chęć wejścia w mrok. Może także okazać się, że ten mrok nie pochodzi ze sfery danse macabre, ale z tzw. twist ending, filmowej prostej sztuczki mającej na celu zmylenie widza. Proszę pomyśleć, o czym to jest. O lesie? Księżycu? Świetle? Pulsowaniu? Przemianie? Przenikaniu? Iluzji? Czy aby na pewno? Może o wszystkim? Można mówić o wszystkim na raz?
Intencją Marty, było wygenerowanie ulotnego przeczucia, że wszystko zawiera w sobie potencjał wyjątkowości i piękna. Jednak symultanicznie rzuca kłodę pod nogi estetycznej koncepcji piękna. Przenosi ciężar z celebrowania gotowego dzieła, jako produktu estetycznego, na przeżywanie go. Sugeruje, że bohaterem jest coś większego i nieograniczonego(…). /Iza Tarasewicz/
 
 
MARTA MUSZYŃSKA-JÓZEFOWICZ
Parafrazując Franza Kafkę: Tworzenie jest proste jak pojazd. Problemy stwarza tylko kierowca, pasażerowie i droga.
 
MAŁGORZATA JÓZEFOWICZ
Swoją drogą… czy to krętą, pustą, prostą, z zakrętami, z inspiracjami, byle z miłymi niespodziankami i … z ziomeczkami, łzami i nie łzami, krejzolami i innymi bajerami… O o to to : )
 
 
URSZULA NAGÓRNA
Natura to wielki „KOBIERZEC”. Bogactwo form, faktur, kształtów. Niewyczerpane źródło inspiracji. Analizując interesujące mnie zjawiska, skupiam się na badaniu struktur i materii. Interesują mnie ich cechy fizyczne: miękkość, sprężystość, ugięcie. Transponuję swoje spostrzeżenia na materiał biodegradowalny, np. papier, odpady z wełny itp. Konstruuję formy przyścienne, przestrzenne, bryły, szukając analogii w naturze.
 
 
MAŁGORZATA NIEDZIELKO
Twórczość, a za taką można uznać nasze życie, jest kłonnością do poznawania. Cel twórczości-życia jest ciągłym podążaniem, ciągłą DROGĄ, w nadziei na zobaczenie tego, do czego dążymy. To POZNANIE nadaje sens życiu, które „ samo w sobie wartością nie jest, jest czymś pozawartościowym i pozaracjonalnym, jest absurdem“.
 
 
KACPER PAWLUK
Pamiętam, że od zawsze uwielbiałem podróże. Prawie każdy weekend spędzałem poza miejscem zamieszkania i nie wyobrażałem sobie, by mogło być inaczej. Owe zamiłowanie do odkrywania nowych miejsc przeniosłem chyba na inne sfery życia, bo do dziś próbuję swoich sił w wielu dziedzinach – od filmu, muzyki, sztuki, grafiki projektowej, po budowę wzmacniaczy lampowych… Moja wędrówka pomiędzy nimi nieustannie trwa. Znajduję coraz więcej rzeczy, które łączą te wszystkie tematy i cały czas zadaję sobie pytanie, czym skończy się ta podróż?... i czy w ogóle się skończy? Wydaję mi się, że gdyby nawet nastąpił jej koniec, moja natura każe mi wyruszyć w kolejną podróż. Dokąd? Tego sam jestem ciekaw.
 
 
MONIKA SIENKIEWICZ
Równowaga i spokój, a co najważniejsze: pozostać wiernym własnym wartościom, nie zabijać w sobie dziecka, tchnąć ciepłem i zaufaniem, ukazywać to, wciągnąć widza we własny świat;
 
 
ZBIGNIEW WASILUK
Granit polny zwany ,,polniakiem” jest magmową skałą głębinową, zlepkiem różnych minerałów, jest materiałem twardym, trudnym do szybkiego modelunku, do bezpośredniego przeistaczania. Pierwszą swoją formę – rzeźbę w granicie nazwałem trochę przekornie ,,Impresja”. To twórcze działanie stało się fundamentem moich poczynań, gdzie bezpośrednie wrażenie zmysłowe nie dotyczy utrwalenia ulotnej obserwacji, występuje tu raczej jako moment narodzin tematu, jako chwila skojarzenia pierwotnej formy kamienia i dostrzeżenia w jego wnętrzu przyszłego wizerunku. To niełatwe przekształcanie tej opornej, nieożywionej materii jest dla mnie rodzajem radosnego uniesienia, coś jakby symbolicznym aktem prokreacji, tworzeniem nowego życia, a swoją drogą jest to dla mnie osobiście działanie bardzo bliskie beztroskiemu robieniu babki z piasku. 
 
 
AGNIESZKA WASZCZENIUK
Moja droga jest prosta i przejrzysta. Podobno najpierw zaczęłam rysować, dopiero później mówić. Także rysuję dalej - nieraz setki podobnych do siebie rysunków - czyli robię to, co lubię najbardziej i z czego mam największą frajdę. I chyba już wiem, co w trawie piszczy, która rośnie obok tej mojej drogi.
 
 
BEATA WILCZYŃSKA
Ziemia, piasek, błoto, kamienie, kałuże, trawa, mech.
Wydeptywanie ścieżek, tysiące kroków codziennie, chodzenie po swoich własnych wczorajszych śladach, Błądzenie i odnajdywanie się. Spokój.
Zapach mgły, siana, dojrzewającego zboża, butwiejących liści, zaoranego pola.
Poznawanie, cykliczność, powracanie. 
Kontakt ze światem, kontakt z samym sobą.
Droga mnie zmienia, ja tworzę drogę.
 
 
URSZULA WYRZYKOWSKA
W pracy malarskiej inspiracją jest dla mnie natura obserwowana bezpośrednio (plenery, nie malowanie ze zdjęć), gdyż można, np. siedząc w lesie, przelać na płótno to, co odbierają wszystkie zmysły. Poszukuję motywów powtarzalnych, tworzących raporty (np. połacie trawy, mchu, zielska na łąkach, nasturcje itp.). Najbardziej interesuje mnie kolor i światło.
 
 
STEFAN WYSZKOWSKI
(***)
 
KATARZYNA ZABŁOCKA
Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle. /Stanisław Staszewski/

 

Wystawa prac artystów/pedagogów Liceum Plastycznego
w Supraślu. Tytułowa DROGA to różne postawy twórcze. DROGA jako: podróż w świat kreacji i spełnienia, wydeptywanie ścieżek, błądzenie, odnajdywanie się, poznawanie, powracanie, ciągłe podążanie. Różne drogi to różne realizacje, m.in.: formy przestrzenne, fotografia, film animowany, muzyka, grafika warsztatowa, video art, rzeźba w granicie, mozaika, malarstwo, relief ceramiczny. 
 
Autorzy prac: Paulina Horba, Małgorzata Józefowicz, Marta Mariańska, Marta Muszyńska-Józefowicz, Urszula Nagórna, Małgorzata Niedzielko, Kacper Pawluk, Monika Sienkiewicz, Zbigniew Wasiluk, Agnieszka Waszczeniuk, Beata Wilczyńska, Honorata Wincenciak-Zamostna, Urszula Wyrzykowska, Stefan Wyszkowski, Katarzyna Zabłocka. 
 
Ekspozycja w Galerii im. Sleńdzińskich zamyka cykl prezentacji zorganizowanych z okazji 70-lecia Liceum Plastycznego w Supraślu/Z ARCHIWUM, GRAFIA/FOTO, 70X70.
 
 
PAULINA HORBA
Drogi w życiu nie da się ominąć, nawet stojąc – zmierzamy. Cele osiągamy sumą poczynionych kroków . Nigdy nie otrzymałam do niej mapy, więc poruszam się intuicyjnie, obserwując i analizując rzeczywistość. W pracach, które wykonuję zawiera się pierwiastek napotkanego świata przetworzony w procesie poznania i odbioru. Jest to nieustający proces zachodzący wciąż bez wyczerpania, droga bez niego nie ma dla mnie sensu.
 
 
MARTA MARIAŃSKA
„ ZERO“
(…) Przewrotność strategii Marty Mariańskiej może uwieść. Może sprowokować w nas chęć wejścia w mrok. Może także okazać się, że ten mrok nie pochodzi ze sfery danse macabre, ale z tzw. twist ending, filmowej prostej sztuczki mającej na celu zmylenie widza. Proszę pomyśleć, o czym to jest. O lesie? Księżycu? Świetle? Pulsowaniu? Przemianie? Przenikaniu? Iluzji? Czy aby na pewno? Może o wszystkim? Można mówić o wszystkim na raz?
Intencją Marty, było wygenerowanie ulotnego przeczucia, że wszystko zawiera w sobie potencjał wyjątkowości i piękna. Jednak symultanicznie rzuca kłodę pod nogi estetycznej koncepcji piękna. Przenosi ciężar z celebrowania gotowego dzieła, jako produktu estetycznego, na przeżywanie go. Sugeruje, że bohaterem jest coś większego i nieograniczonego(…). /Iza Tarasewicz/
 
 
MARTA MUSZYŃSKA-JÓZEFOWICZ
Parafrazując Franza Kafkę: Tworzenie jest proste jak pojazd. Problemy stwarza tylko kierowca, pasażerowie i droga.
 
MAŁGORZATA JÓZEFOWICZ
Swoją drogą… czy to krętą, pustą, prostą, z zakrętami, z inspiracjami, byle z miłymi niespodziankami i … z ziomeczkami, łzami i nie łzami, krejzolami i innymi bajerami… O o to to : )
 
 
URSZULA NAGÓRNA
Natura to wielki „KOBIERZEC”. Bogactwo form, faktur, kształtów. Niewyczerpane źródło inspiracji. Analizując interesujące mnie zjawiska, skupiam się na badaniu struktur i materii. Interesują mnie ich cechy fizyczne: miękkość, sprężystość, ugięcie. Transponuję swoje spostrzeżenia na materiał biodegradowalny, np. papier, odpady z wełny itp. Konstruuję formy przyścienne, przestrzenne, bryły, szukając analogii w naturze.
 
 
MAŁGORZATA NIEDZIELKO
Twórczość, a za taką można uznać nasze życie, jest kłonnością do poznawania. Cel twórczości-życia jest ciągłym podążaniem, ciągłą DROGĄ, w nadziei na zobaczenie tego, do czego dążymy. To POZNANIE nadaje sens życiu, które „ samo w sobie wartością nie jest, jest czymś pozawartościowym i pozaracjonalnym, jest absurdem“.
 
 
KACPER PAWLUK
Pamiętam, że od zawsze uwielbiałem podróże. Prawie każdy weekend spędzałem poza miejscem zamieszkania i nie wyobrażałem sobie, by mogło być inaczej. Owe zamiłowanie do odkrywania nowych miejsc przeniosłem chyba na inne sfery życia, bo do dziś próbuję swoich sił w wielu dziedzinach – od filmu, muzyki, sztuki, grafiki projektowej, po budowę wzmacniaczy lampowych… Moja wędrówka pomiędzy nimi nieustannie trwa. Znajduję coraz więcej rzeczy, które łączą te wszystkie tematy
i cały czas zadaję sobie pytanie, czym skończy się ta podróż?... i czy w ogóle się skończy? Wydaję mi się, że gdyby nawet nastąpił jej koniec, moja natura każe mi wyruszyć w kolejną podróż. Dokąd? Tego sam jestem ciekaw.
 
 
MONIKA SIENKIEWICZ
Równowaga i spokój, a co najważniejsze: pozostać wiernym własnym wartościom, nie zabijać w sobie dziecka, tchnąć ciepłem
i zaufaniem, ukazywać to, wciągnąć widza we własny świat;
 
 
ZBIGNIEW WASILUK
Granit polny zwany ,,polniakiem” jest magmową skałą głębinową, zlepkiem różnych minerałów, jest materiałem twardym, trudnym do szybkiego modelunku, do bezpośredniego przeistaczania. Pierwszą swoją formę – rzeźbę w granicie nazwałem trochę przekornie ,,Impresja”. To twórcze działanie stało się fundamentem moich poczynań, gdzie bezpośrednie wrażenie zmysłowe nie dotyczy utrwalenia ulotnej obserwacji, występuje tu raczej jako moment narodzin tematu, jako chwila skojarzenia pierwotnej formy kamienia i dostrzeżenia w jego wnętrzu przyszłego wizerunku. To niełatwe przekształcanie tej opornej, nieożywionej materii jest dla mnie rodzajem radosnego uniesienia, coś jakby symbolicznym aktem prokreacji, tworzeniem nowego życia, a swoją drogą jest to dla mnie osobiście działanie bardzo bliskie beztroskiemu robieniu babki z piasku. 
 
 
AGNIESZKA WASZCZENIUK
Moja droga jest prosta i przejrzysta. Podobno najpierw zaczęłam rysować, dopiero później mówić. Także rysuję dalej - nieraz setki podobnych do siebie rysunków - czyli robię to, co lubię najbardziej i z czego mam największą frajdę. I chyba już wiem, co
w trawie piszczy, która rośnie obok tej mojej drogi.
 
 
BEATA WILCZYŃSKA
Ziemia, piasek, błoto, kamienie, kałuże, trawa, mech.
Wydeptywanie ścieżek, tysiące kroków codziennie, chodzenie po swoich własnych wczorajszych śladach, Błądzenie
i odnajdywanie się. Spokój.
Zapach mgły, siana, dojrzewającego zboża, butwiejących liści, zaoranego pola.
Poznawanie, cykliczność, powracanie. 
Kontakt ze światem, kontakt z samym sobą.
Droga mnie zmienia, ja tworzę drogę.
 
 
URSZULA WYRZYKOWSKA
W pracy malarskiej inspiracją jest dla mnie natura obserwowana bezpośrednio (plenery, nie malowanie ze zdjęć), gdyż można, np. siedząc w lesie, przelać na płótno to, co odbierają wszystkie zmysły. Poszukuję motywów powtarzalnych, tworzących raporty (np. połacie trawy, mchu, zielska na łąkach, nasturcje itp.). Najbardziej interesuje mnie kolor i światło.
 
 
STEFAN WYSZKOWSKI
(***)
 
KATARZYNA ZABŁOCKA
Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle. /Stanisław Staszewski/
______________________________________________________________________________________________
 
SWOJĄ DROGĄ.Wystawa pracartystów/pedagogów Liceum Plastycznego w Supraślu. Tytułowa DROGA to różne postawy twórcze. DROGA jako: podróż w świat kreacji i spełnienia, wydeptywanie ścieżek, błądzenie, odnajdywanie się, poznawanie, powracanie, ciągłe podążanie. Różne drogi to różne realizacje, m.in.: formy przestrzenne, fotografia, film animowany, muzyka, grafika warsztatowa, video art, rzeźba w granicie, mozaika, malarstwo, relief ceramiczny.
 
 
 
Autorzy prac:Paulina Horba, Małgorzata Józefowicz, Marta Mariańska, Marta Muszyńska-Józefowicz, Urszula Nagórna, Małgorzata Niedzielko, Kacper Pawluk, Monika Sienkiewicz, Zbigniew Wasiluk, Agnieszka Waszczeniuk, Beata Wilczyńska, Honorata Wincenciak-Zamostna, Urszula Wyrzykowska, Stefan Wyszkowski, Katarzyna Zabłocka.
 
 
 
Ekspozycja w Galerii im. Sleńdzińskich zamyka cykl prezentacji zorganizowanych z okazji 70-lecia Liceum Plastycznego w Supraślu/Z ARCHIWUM, GRAFIA/FOTO, 70X70.
 
 
 
 
 
PAULINA HORBA
 
Drogi w życiu nie da się ominąć, nawet stojąc – zmierzamy. Cele osiągamy sumą poczynionych kroków . Nigdy nie otrzymałam do niej mapy, więc poruszam się intuicyjnie, obserwując i analizując rzeczywistość. W pracach, które wykonuję zawiera się pierwiastek napotkanego świata przetworzony w procesie poznania i odbioru. Jest to nieustający proces zachodzący wciąż bez wyczerpania, droga bez niego nie ma dla mnie sensu.
 
 
 
 
 
MARTA MARIAŃSKA
 
„ ZERO“
 
(…) Przewrotnośćstrategii Marty Mariańskiej może uwieść. Może sprowokować w nas chęć wejścia w mrok. Może także okazać się, że ten mrok nie pochodzi ze sfery danse macabre, ale z tzw. twist ending, filmowej prostej sztuczki mającej na celu zmylenie widza. Proszę pomyśleć, o czym to jest. O lesie? Księżycu? Świetle? Pulsowaniu? Przemianie? Przenikaniu? Iluzji? Czy aby na pewno? Może o wszystkim? Można mówić o wszystkim na raz?
 
Intencją Marty, było wygenerowanie ulotnego przeczucia, że wszystko zawiera w sobie potencjał wyjątkowości i piękna. Jednak symultanicznie rzuca kłodę pod nogi estetycznej koncepcji piękna. Przenosi ciężar z celebrowania gotowego dzieła, jako produktu estetycznego, na przeżywanie go. Sugeruje, że bohaterem jest coś większego i nieograniczonego(…). /Iza Tarasewicz/
 
 
 
 
 
MARTA MUSZYŃSKA-JÓZEFOWICZ
 
Parafrazując Franza Kafkę: Tworzenie jest proste jak pojazd. Problemy stwarza tylko kierowca, pasażerowie i droga.
 
 
 
MAŁGORZATA JÓZEFOWICZ
 
Swoją drogą… czy to krętą, pustą, prostą, z zakrętami, z inspiracjami, byle z miłymi niespodziankami i … z ziomeczkami, łzami i nie łzami, krejzolami i innymi bajerami… O o to to : )
 
 
 
 
 
URSZULA NAGÓRNA
 
Natura to wielki „KOBIERZEC”. Bogactwo form, faktur, kształtów. Niewyczerpane źródło inspiracji. Analizując interesujące mnie zjawiska, skupiam się na badaniu struktur i materii. Interesują mnie ich cechy fizyczne: miękkość, sprężystość, ugięcie. Transponuję swoje spostrzeżenia na materiał biodegradowalny, np. papier, odpady z wełny itp. Konstruuję formy przyścienne, przestrzenne, bryły, szukając analogii w naturze.
 
 
 
 
 
MAŁGORZATA NIEDZIELKO
 
Twórczość, a za taką można uznać nasze życie, jest kłonnością do poznawania. Cel twórczości-życia jest ciągłym podążaniem, ciągłą DROGĄ, w nadziei na zobaczenie tego, do czego dążymy. To POZNANIE nadaje sens życiu, które „ samo w sobie wartością nie jest, jest czymś pozawartościowym i pozaracjonalnym, jest absurdem“.
 
 
 
 
 
KACPER PAWLUK
 
Pamiętam, że od zawsze uwielbiałem podróże. Prawie każdy weekend spędzałem poza miejscem zamieszkania i nie wyobrażałem sobie, by mogło być inaczej. Owe zamiłowanie do odkrywania nowych miejsc przeniosłem chyba na inne sfery życia, bo do dziś próbuję swoich sił w wielu dziedzinach –od filmu, muzyki, sztuki, grafiki projektowej, po budowę wzmacniaczy lampowych… Moja wędrówka pomiędzy nimi nieustannie trwa. Znajduję coraz więcej rzeczy, które łączą te wszystkie tematy i cały czas zadaję sobie pytanie, czym skończy się ta podróż?... i czy w ogóle się skończy? Wydaję mi się, że gdyby nawet nastąpił jej koniec, moja natura każe mi wyruszyć w kolejną podróż. Dokąd? Tego sam jestem ciekaw.
 
 
 
 
 
MONIKA SIENKIEWICZ
 
Równowaga i spokój, a co najważniejsze: pozostać wiernym własnym wartościom, nie zabijać w sobie dziecka, tchnąć ciepłem i zaufaniem, ukazywać to, wciągnąć widza we własny świat;
 
 
 
 
 
ZBIGNIEW WASILUK
 
Granit polny zwany ,,polniakiem” jest magmową skałą głębinową, zlepkiem różnych minerałów, jest materiałem twardym, trudnym do szybkiego modelunku, do bezpośredniego przeistaczania. Pierwszą swoją formę – rzeźbę w granicie nazwałem trochę przekornie ,,Impresja”. To twórcze działanie stało się fundamentem moich poczynań, gdzie bezpośrednie wrażenie zmysłowe nie dotyczy utrwalenia ulotnej obserwacji, występuje tu raczej jako moment narodzin tematu, jako chwila skojarzenia pierwotnej formy kamienia i dostrzeżenia w jego wnętrzu przyszłego wizerunku. To niełatwe przekształcanie tej opornej, nieożywionej materii jest dla mnie rodzajem radosnego uniesienia, coś jakby symbolicznym aktem prokreacji, tworzeniem nowego życia, a swoją drogą jest to dla mnie osobiście działanie bardzo bliskie beztroskiemu robieniu babki z piasku.
 
 
 
 
 
AGNIESZKA WASZCZENIUK
 
Moja droga jest prosta i przejrzysta. Podobno najpierw zaczęłam rysować, dopiero później mówić. Także rysuję dalej - nieraz setki podobnych do siebie rysunków - czyli robię to, co lubię najbardziej i z czego mam największą frajdę. I chyba już wiem, co w trawie piszczy, która rośnie obok tej mojej drogi.
 
 
 
 
 
BEATA WILCZYŃSKA
 
Ziemia, piasek, błoto, kamienie, kałuże, trawa, mech.
 
Wydeptywanie ścieżek, tysiące kroków codziennie, chodzenie po swoich własnych wczorajszych śladach, Błądzenie i odnajdywanie się. Spokój.
 
Zapach mgły, siana, dojrzewającego zboża, butwiejących liści, zaoranego pola.
 
Poznawanie, cykliczność, powracanie.
 
Kontakt ze światem, kontakt z samym sobą.
 
Droga mnie zmienia, ja tworzę drogę.
 
 
 
 
 
URSZULA WYRZYKOWSKA
 
Wpracy malarskiej inspiracją jest dla mnie natura obserwowana bezpośrednio (plenery, nie malowanie ze zdjęć), gdyż można, np. siedząc w lesie, przelać na płótno to, co odbierają wszystkie zmysły. Poszukuję motywów powtarzalnych, tworzących raporty (np. połacie trawy, mchu, zielska na łąkach, nasturcje itp.). Najbardziej interesuje mnie kolor i światło.
 
 
 
 
 
STEFAN WYSZKOWSKI
 
(***)
 
 
 
KATARZYNA ZABŁOCKA
 

 

BEATA WASILEWICZ. MALARSTWO


 

czas trwania: 19 września - 12 października 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Elżbieta Korol

 

 

 

o wystawie:

Twórczość Beaty Wasilewicz balansuje między trzema określeniami: synteza – kolor – religia. Świadome uproszczenia, przekształcenia i rekombinacje obrazów, jakie stosuje, prowadzą do powstania światów ponadczasowych o bardzo intymnym, a czasem transcendentnym charakterze. Artystka tworzy głównie obrazy na dużym formacie w technice pasteli olejnych, stosując różne modyfikacje – nakładanie wielu warstw koloru, przecieranie, wycinanie.

Jej syntetyczne, kolorystyczne prace to zapis emocji połączony z fragmentami tekstów będących osobistym przeżyciem wewnętrznym autorki.

 

o artystce:

Anna Beata Wasilewicz urodziła się w Białymstoku. Dyplom z malarstwa uzyskała w pracowni prof. Ryszarda Winiarskiego w Instytucie Wychowania Artystycznego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pochodzi z rodziny artystycznej, ojciec Włodzimierz Wasilewicz był znanym białostockim portrecistą, malarzem kościelnych i cerkiewnych polichromii.

Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.

______________________________________________________________________________________________

 

 

ELLA KLEMENSOWICZ. KRZYŻE

 

czas trwania: 22 sierpnia - 14 września 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Waryńskiego 24a

 

 

 

Ella K. (Elżbieta Klemensowicz)
Urodzona 1964 roku w Białymstoku. Dyplom Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie filia w Białymstoku. Pracowała jako dyrygent chóru Politechniki Białostockiej i współpracowała z Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Od 20 lat mieszka w Paryżu i tworzy biżuterię artystyczną pod pseudonimem Ella K.
WYSTAWY
1988 – Pokaz młodych projektantów mody, Białystok
1996-2010 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż
1996 – Pokaz młodych projektantów mody, Le Mans, Francja
1997 – Art. Center-Haverdal, Szwecja
1999-2013 – Butik Shade, Paryż
2000 – Salon Artystów, Rueil Malmaison, Francja
2000-2002 – Galeria biżuterii Black and Kausel, Paryż
2001-2002 – Sugar Hill Art. Center, Nowy Jork, USA
2001-2002 – Saro Konstgallerie, Saro, Szwecja
2003 – Butik Muzeum Sztuki Amerykańskiej, Giverny, Francja
2003 – Butik Nathalie Garcon, Paryż
2003-2012 – Hotel Prince Maurice, Mauritius
2004 – Galeria Sztuki Dagmar Glemme, Ugglarp, Szwecja
2005 – Hotel Lutetia, Paryż
2006-2008 – Caron, Pryz, Nowy Jork
2008 – Galeria Dragon, Paryż
2008 – Pokaz mody Christoph Guillarme, Paryż
2009 – Butik Francoise Montague, Paryż
2009 – Pracownia Galeria, Warszawa
2010 – Teatr Kamienica, Warszawa
2010 – Księgarnia Galignani, Paryż
2010 – Pokaz mody Izabeli Łapińskiej, Warszawa
2010 – Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku
2011-2012 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż
2012 – Pokaz na Fashionable East, Białystok
2014 – Teatr Kamienica, Warszawa
AKTUALNE
„SHADE” – 63 Rue des Saint Peres, Paryż
„FABRICE” – 33 Rue Bonaparte, Paryż
Hotel „PRINCE MAURICE”– Mauritius
„GAGGIO”– Wenecja, Włochy
ISABELLE K jewelry – Virginia Beach, USA
*       *       *
Krzyż, narzędzie kaźni i chrześcijański symbol Męki Chrystusa, należy do znaków najstarszych w dziejach cywilizacji. Tworzą go dwie linie, przecinające się, zwykle – choć nie zawsze – pod kątem prostym. Taki symbol był znany w wielu religiach i kultach starożytnych: powszechny w starożytnym Egipcie znak anch, w formie crux ansata, przypominającym literę T zakończoną pętlą, symbolizował życie. Krzyż symbolizował wiele bóstw: w Babilonii – Bela, w Grecji Dionizosa, wśród ludów nordyckich zaś Odyna. Dla starożytnych mieszkańców Persji i Indii był symbolem ognia. Na kilka stuleci przed erą chrześcijańską znali go Słowianie, szczególnie jako krzyż solarny, to znaczy sześcio- lub ośmioramienną formę wpisaną w okrąg, jest też obecny w zabytkach celtyckich i germańskich. Symbolizował siły przyrody, miał zapewniać dobrobyt i pomyślność. Był znany w starożytnym Rzymie: Juliusz Cezar umieścił go na monecie, gdy zaś w II i III w.n.e. rozkwitł kult perskiego bóstwa solarnego Mitry, symbol krzyża zyskał niezwykłą popularność. Wyznawca Mitry, cesarz Konstantyn Wielki, który edyktem mediolańskim zalegalizował chrześcijaństwo, uczynił z krzyża w kształcie litery X, z nałożoną nań literą P (symbol zwany Chi Rho), swoje godło. Zapewne przyczyniła się do tego wizja Konstantyna przed bitwą z Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim, kiedy miał ujrzeć na niebie świetlisty krzyż i napis „W tym znaku zwyciężysz”. Później cesarz Walentyn Wielki miał nakazać umieszczenie na grobie św. Piotra złotego krzyża o wadze 40 rzymskich libr. Jak chcą przekazy, ten sam władca umieścił inny drogocenny krzyż, wysadzany drogimi kamieniami, na stropie głównej sali swojego pałacu. W początkach V wieku krzyż stał się symbolem wszechobecnym, umieszczanym w domach, na publicznych placach, pagórkach, pustyniach, zbrojach, naczyniach i aktach urzędowych, wreszcie na grobowcach, słowem: wszędzie.
Tak więc znany w wielkiej liczbie wariantów, z różnymi układami belek i ich zakończeń, krzyż jest obecny jako przedmiot szczególnego kultu we wszystkich religiach chrześcijańskich. W Kościele rzymskim przyjął się krzyż zwany łacińskim, z pionową belką dłuższą od poziomej, zaś w prawosławiu najbardziej rozpowszechniony jest krzyż o ośmiu końcach, zwany niekiedy ośmiokończastym: z trzema belkami poziomymi, z których każda ma konkretne odniesienia symboliczne. Krzyż grecki, z ramionami równej długości, miał wprowadzić mnich egipski Pachomiusz w IV wieku. 
Najstarsze krzyże, jak powiada dziewiętnastowieczny autor encyklopedycznego hasła, zdobiła tylko pobożność pierwszych chrześcijan, miały zatem skromną i prostą formę. W późniejszych wiekach krucyfiks zyskał na dekoracyjności i drogocennych materiałach, nie tracąc nic ze swoich symbolicznych znaczeń. Stał się symbolem bogactwa i władzy, obiektem nadzwyczaj cennym i bogato zdobionym: cesarz Walentynian III i jego żona umieścili symbol krzyża na koronach. Krzyż był już nie tylko skromnym symbolem wiary z drewna lub kamienia, lecz także pięknym przedmiotem ze szlachetnych metali, suto wysadzanym drogimi kamieniami i perłami, albo też finezyjnym arcydziełem z kryształu górskiego, bursztynu i najbardziej wymyślnych materiałów. W ten sposób prosty symbol wiary i pobożności stał się drogocennym dziełem sztuki jubilerskiej, arcydziełem malarstwa lub rzeźby. Krzyże wykonywali najznakomitsi artyści wszystkich epok. Do naszych czasów zachowały się liczne przykłady takich majstersztyków: malowany na desce krucyfiks Cimabuego, krzyż relikwiarz św. Oswalda, krzyż Bernwarda biskupa Hildesheim z wielkimi kamieniami – kaboszonami na przecięciu ramion i ich zakończeniach, i wiele innych. Czasem krzyż zyskiwał dodatkowe symbole: Męki Pańskiej – koronę cierniową, kotwicę – symbol nadziei, półksiężyc – atrybut Matki Bożej, nimb krzyżowy i inne. Po dziś dzień pielgrzymi stawiają pokutne lub wotywne krzyże na Świętej Górze Grabarce. W czasach współczesnych jest wykonywany w każdej technice, bywa prosty i skromny lub bardzo bogaty, jest noszony na piersiach lub jako element ozdoby – dekoracji. Tak bowiem nasza epoka korzysta z dziedzictwa przeszłości.
Joanna Tomalska, historyk sztuki

 

Ella K. (Elżbieta Klemensowicz)
Urodzona 1964 roku w Białymstoku. Dyplom Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie filia w Białymstoku. Pracowała jako dyrygent chóru Politechniki Białostockiej i współpracowała z Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Od 20 lat mieszka w Paryżu i tworzy biżuterię artystyczną pod pseudonimem Ella K.
WYSTAWY
1988 – Pokaz młodych projektantów mody, Białystok
1996-2010 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż
1996 – Pokaz młodych projektantów mody, Le Mans, Francja
1997 – Art. Center-Haverdal, Szwecja
1999-2013 – Butik Shade, Paryż
2000 – Salon Artystów, Rueil Malmaison, Francja
2000-2002 – Galeria biżuterii Black and Kausel, Paryż
2001-2002 – Sugar Hill Art. Center, Nowy Jork, USA
2001-2002 – Saro Konstgallerie, Saro, Szwecja
2003 – Butik Muzeum Sztuki Amerykańskiej, Giverny, Francja
2003 – Butik Nathalie Garcon, Paryż
2003-2012 – Hotel Prince Maurice, Mauritius
2004 – Galeria Sztuki Dagmar Glemme, Ugglarp, Szwecja
2005 – Hotel Lutetia, Paryż
2006-2008 – Caron, Pryz, Nowy Jork
2008 – Galeria Dragon, Paryż
2008 – Pokaz mody Christoph Guillarme, Paryż
2009 – Butik Francoise Montague, Paryż
2009 – Pracownia Galeria, Warszawa
2010 – Teatr Kamienica, Warszawa
2010 – Księgarnia Galignani, Paryż
2010 – Pokaz mody Izabeli Łapińskiej, Warszawa
2010 – Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku
2011-2012 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż
2012 – Pokaz na Fashionable East, Białystok
2014 – Teatr Kamienica, Warszawa
AKTUALNE
„SHADE” – 63 Rue des Saint Peres, Paryż
„FABRICE” – 33 Rue Bonaparte, Paryż
Hotel „PRINCE MAURICE”– Mauritius
„GAGGIO”– Wenecja, Włochy
ISABELLE K jewelry – Virginia Beach, USA
*       *       *
Krzyż, narzędzie kaźni i chrześcijański symbol Męki Chrystusa, należy do znaków najstarszych w dziejach cywilizacji. Tworzą go dwie linie, przecinające się, zwykle – choć nie zawsze – pod kątem prostym. Taki symbol był znany w wielu religiach i kultach starożytnych: powszechny w starożytnym Egipcie znak anch, w formie crux ansata, przypominającym literę T zakończoną pętlą, symbolizował życie. Krzyż symbolizował wiele bóstw: w Babilonii – Bela, w Grecji Dionizosa, wśród ludów nordyckich zaś Odyna. Dla starożytnych mieszkańców Persji i Indii był symbolem ognia. Na kilka stuleci przed erą chrześcijańską znali go Słowianie, szczególnie jako krzyż solarny, to znaczy sześcio- lub ośmioramienną formę wpisaną w okrąg, jest też obecny w zabytkach celtyckich i germańskich. Symbolizował siły przyrody, miał zapewniać dobrobyt i pomyślność. Był znany w starożytnym Rzymie: Juliusz Cezar umieścił go na monecie, gdy zaś w II i III w.n.e. rozkwitł kult perskiego bóstwa solarnego Mitry, symbol krzyża zyskał niezwykłą popularność. Wyznawca Mitry, cesarz Konstantyn Wielki, który edyktem mediolańskim zalegalizował chrześcijaństwo, uczynił z krzyża w kształcie litery X, z nałożoną nań literą P (symbol zwany Chi Rho), swoje godło. Zapewne przyczyniła się do tego wizja Konstantyna przed bitwą z Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim, kiedy miał ujrzeć na niebie świetlisty krzyż i napis „W tym znaku zwyciężysz”. Później cesarz Walentyn Wielki miał nakazać umieszczenie na grobie św. Piotra złotego krzyża o wadze 40 rzymskich libr. Jak chcą przekazy, ten sam władca umieścił inny drogocenny krzyż, wysadzany drogimi kamieniami, na stropie głównej sali swojego pałacu. W początkach V wieku krzyż stał się symbolem wszechobecnym, umieszczanym w domach, na publicznych placach, pagórkach, pustyniach, zbrojach, naczyniach i aktach urzędowych, wreszcie na grobowcach, słowem: wszędzie.
Tak więc znany w wielkiej liczbie wariantów, z różnymi układami belek i ich zakończeń, krzyż jest obecny jako przedmiot szczególnego kultu we wszystkich religiach chrześcijańskich. W Kościele rzymskim przyjął się krzyż zwany łacińskim, z pionową belką dłuższą od poziomej, zaś w prawosławiu najbardziej rozpowszechniony jest krzyż o ośmiu końcach, zwany niekiedy ośmiokończastym: z trzema belkami poziomymi, z których każda ma konkretne odniesienia symboliczne. Krzyż grecki, z ramionami równej długości, miał wprowadzić mnich egipski Pachomiusz w IV wieku. 
Najstarsze krzyże, jak powiada dziewiętnastowieczny autor encyklopedycznego hasła, zdobiła tylko pobożność pierwszych chrześcijan, miały zatem skromną i prostą formę. W późniejszych wiekach krucyfiks zyskał na dekoracyjności i drogocennych materiałach, nie tracąc nic ze swoich symbolicznych znaczeń. Stał się symbolem bogactwa i władzy, obiektem nadzwyczaj cennym i bogato zdobionym: cesarz Walentynian III i jego żona umieścili symbol krzyża na koronach. Krzyż był już nie tylko skromnym symbolem wiary z drewna lub kamienia, lecz także pięknym przedmiotem ze szlachetnych metali, suto wysadzanym drogimi kamieniami i perłami, albo też finezyjnym arcydziełem z kryształu górskiego, bursztynu i najbardziej wymyślnych materiałów. W ten sposób prosty symbol wiary i pobożności stał się drogocennym dziełem sztuki jubilerskiej, arcydziełem malarstwa lub rzeźby. Krzyże wykonywali najznakomitsi artyści wszystkich epok. Do naszych czasów zachowały się liczne przykłady takich majstersztyków: malowany na desce krucyfiks Cimabuego, krzyż relikwiarz św. Oswalda, krzyż Bernwarda biskupa Hildesheim z wielkimi kamieniami – kaboszonami na przecięciu ramion i ich zakończeniach, i wiele innych. Czasem krzyż zyskiwał dodatkowe symbole: Męki Pańskiej – koronę cierniową, kotwicę – symbol nadziei, półksiężyc – atrybut Matki Bożej, nimb krzyżowy i inne. Po dziś dzień pielgrzymi stawiają pokutne lub wotywne krzyże na Świętej Górze Grabarce. W czasach współczesnych jest wykonywany w każdej technice, bywa prosty i skromny lub bardzo bogaty, jest noszony na piersiach lub jako element ozdoby – dekoracji. Tak bowiem nasza epoka korzysta z dziedzictwa przeszłości.
Joanna Tomalska, historyk sztuki

o autorce:

Ella K. (Elżbieta Klemensowicz), urodzona 1964 roku w Białymstoku. Dyplom Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina

w Warszawie filia w Białymstoku. Pracowała jako dyrygent chóru Politechniki Białostockiej i współpracowała z Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Od 20 lat mieszka w Paryżu i tworzy biżuterię artystyczną pod pseudonimem Ella K.

WYSTAWY

1988 – Pokaz młodych projektantów mody, Białystok

1996-2010 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż

1996 – Pokaz młodych projektantów mody, Le Mans, Francja

1997 – Art. Center-Haverdal, Szwecja

1999-2013 – Butik Shade, Paryż

2000 – Salon Artystów, Rueil Malmaison, Francja

2000-2002 – Galeria biżuterii Black and Kausel, Paryż

2001-2002 – Sugar Hill Art. Center, Nowy Jork, USA

2001-2002 – Saro Konstgallerie, Saro, Szwecja

2003 – Butik Muzeum Sztuki Amerykańskiej, Giverny, Francja

2003 – Butik Nathalie Garcon, Paryż

2003-2012 – Hotel Prince Maurice, Mauritius

2004 – Galeria Sztuki Dagmar Glemme, Ugglarp, Szwecja

2005 – Hotel Lutetia, Paryż

2006-2008 – Caron, Pryz, Nowy Jork

2008 – Galeria Dragon, Paryż

2008 – Pokaz mody Christoph Guillarme, Paryż

2009 – Butik Francoise Montague, Paryż

2009 – Pracownia Galeria, Warszawa

2010 – Teatr Kamienica, Warszawa

2010 – Księgarnia Galignani, Paryż

2010 – Pokaz mody Izabeli Łapińskiej, Warszawa

2010 – Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku

2011-2012 – Salon Sztuki Współczesnej, Plac Bastylii, Paryż

2012 – Pokaz na Fashionable East, Białystok

2014 – Teatr Kamienica, Warszawa

AKTUALNE

„SHADE” – 63 Rue des Saint Peres, Paryż

„FABRICE” – 33 Rue Bonaparte, Paryż

Hotel „PRINCE MAURICE”– Mauritius

„GAGGIO”– Wenecja, Włochy

ISABELLE K jewelry – Virginia Beach, USA

 

o wystawie:

Krzyż, narzędzie kaźni i chrześcijański symbol Męki Chrystusa, należy do znaków najstarszych w dziejach cywilizacji. Tworzą go dwie linie, przecinające się, zwykle – choć nie zawsze – pod kątem prostym. Taki symbol był znany w wielu religiach

i kultach starożytnych: powszechny w starożytnym Egipcie znak anch, w formie crux ansata, przypominającym

literę T zakończoną pętlą, symbolizował życie. Krzyż symbolizował wiele bóstw: w Babilonii – Bela, w Grecji Dionizosa, wśród ludów nordyckich zaś Odyna. Dla starożytnych mieszkańców Persji i Indii był symbolem ognia. Na kilka stuleci przed erą chrześcijańską znali go Słowianie, szczególnie jako krzyż solarny, to znaczy sześcio- lub ośmioramienną formę wpisaną

w okrąg, jest też obecny w zabytkach celtyckich i germańskich. Symbolizował siły przyrody, miał zapewniać dobrobyt

i pomyślność. Był znany w starożytnym Rzymie: Juliusz Cezar umieścił go na monecie, gdy zaś w II i III w.n.e. rozkwitł kult perskiego bóstwa solarnego Mitry, symbol krzyża zyskał niezwykłą popularność. Wyznawca Mitry, cesarz Konstantyn Wielki, który edyktem mediolańskim zalegalizował chrześcijaństwo, uczynił z krzyża w kształcie litery X, z nałożoną nań

literą P (symbol zwany Chi Rho), swoje godło. Zapewne przyczyniła się do tego wizja Konstantyna przed bitwą

z Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim, kiedy miał ujrzeć na niebie świetlisty krzyż i napis „W tym znaku zwyciężysz”. Później cesarz Walentyn Wielki miał nakazać umieszczenie na grobie św. Piotra złotego krzyża o wadze 40 rzymskich libr. Jak chcą przekazy, ten sam władca umieścił inny drogocenny krzyż, wysadzany drogimi kamieniami, na stropie głównej sali swojego pałacu. W początkach V wieku krzyż stał się symbolem wszechobecnym, umieszczanym w domach, na publicznych placach, pagórkach, pustyniach, zbrojach, naczyniach i aktach urzędowych, wreszcie na grobowcach, słowem: wszędzie.

Tak więc znany w wielkiej liczbie wariantów, z różnymi układami belek i ich zakończeń, krzyż jest obecny jako przedmiot szczególnego kultu we wszystkich religiach chrześcijańskich. W Kościele rzymskim przyjął się krzyż zwany łacińskim, z pionową belką dłuższą od poziomej, zaś w prawosławiu najbardziej rozpowszechniony jest krzyż o ośmiu końcach, zwany niekiedy ośmiokończastym: z trzema belkami poziomymi, z których każda ma konkretne odniesienia symboliczne. Krzyż grecki,

z ramionami równej długości, miał wprowadzić mnich egipski Pachomiusz w IV wieku.

Najstarsze krzyże, jak powiada dziewiętnastowieczny autor encyklopedycznego hasła, zdobiła tylko pobożność pierwszych chrześcijan, miały zatem skromną i prostą formę. W późniejszych wiekach krucyfiks zyskał na dekoracyjności i drogocennych materiałach, nie tracąc nic ze swoich symbolicznych znaczeń. Stał się symbolem bogactwa i władzy, obiektem nadzwyczaj cennym i bogato zdobionym: cesarz Walentynian III i jego żona umieścili symbol krzyża na koronach. Krzyż był już nie tylko skromnym symbolem wiary z drewna lub kamienia, lecz także pięknym przedmiotem ze szlachetnych metali, suto wysadzanym drogimi kamieniami i perłami, albo też finezyjnym arcydziełem z kryształu górskiego, bursztynu

i najbardziej wymyślnych materiałów. W ten sposób prosty symbol wiary i pobożności stał się drogocennym dziełem sztuki jubilerskiej, arcydziełem malarstwa lub rzeźby. Krzyże wykonywali najznakomitsi artyści wszystkich epok. Do naszych czasów zachowały się liczne przykłady takich majstersztyków: malowany na desce krucyfiks Cimabuego, krzyż

relikwiarz św. Oswalda, krzyż Bernwarda biskupa Hildesheim z wielkimi kamieniami – kaboszonami na przecięciu ramion i ich zakończeniach, i wiele innych. Czasem krzyż zyskiwał dodatkowe symbole: Męki Pańskiej – koronę cierniową, kotwicę – symbol nadziei, półksiężyc – atrybut Matki Bożej, nimb krzyżowy i inne. Po dziś dzień pielgrzymi stawiają pokutne

lub wotywne krzyże na Świętej Górze Grabarce. W czasach współczesnych jest wykonywany w każdej technice, bywa prosty i skromny lub bardzo bogaty, jest noszony na piersiach lub jako element ozdoby – dekoracji. Tak bowiem nasza epoka korzysta z dziedzictwa przeszłości. /Joanna Tomalska, historyk sztuki/

_____________________________________________________________________________________________

 

 

ALBOM.PL


 

czas trwania: 31 sierpnia - 14 września 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Grzegorz Dąbrowski

organizator: Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku

                    i Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej Widok

                    w ramach Festiwalu Wschód Kultury/Inny Wymiar

 

 

 

o wystawie:

Wystawa ukazująca efekty fotograficznej wyprawy archeologicznej na polsko-białoruskie pogranicze.

Zdjęcia pochodzą z domowych kolekcji mieszkańsców siedmiu miejscowości (po stronie polskiej: Kleszczele i Gródek, po stronie białoruskiej: Wołkowysk, Sopoćkinie, Łunno/Łunna, Wołpa, Kamieniec).

Fotografie ukazały się także w wydawnictwie albumowym.

 

https://pl-pl.facebook.com/albom.pl.7

http://wyborcza.pl/1,127462,14888923.html

_____________________________________________________________________________________________

 

 

GIERAŁTOWSKI "INDYWIDUALNOŚCI POLSKIE"

Wystawa promocyjna Portfolio/Teka portretowa

 

czas trwania: 25 lipca - 24 sierpnia 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

koordynacjaOlga Pacewicz, Monika Samsel

 

 

 

o wystawie:

Wystawa Krzysztofa Gierałtowskiego jest promocją jego Teki „Indywidualności Polskie”. Unikalne Portfolio tworzą 44 portrety słynnych postaci życia publicznego – pisarzy, malarzy, aktorów, reżyserów, muzyków, polityków. Wyboru zdjęć dokonał sam artysta Krzysztof Gierałtowski jest niezrównanym mistrzem fotografii portretowej. Od ponad 40 lat tworzy zaskakujące wizerunki znanych osobowości – inteligentne, przenikliwe, wyróżniające się oryginalnym ujęciem artystycznym. Wydawnictwo, które promuje nasza ekspozycja, zostało przygotowane niezwykle starannie, opatrzone odautorskimi komentarzami artysty – w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Wstępna  edycja Portfolio (21 egzemplarzy) ukazała się w 2009 roku z inicjatywy Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, pod patronatem Biblioteki Narodowej w Warszawie. Tekę portretową słowem wstępnym opatrzył dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie, profesor Andrzej Rottermund.

 

Podstawowym celem tej Teki, jest poniesienie w świat opowieści o wspaniałych polskich indywidualnościach, które dane mi było spotkać  –autor fotografii, Krzysztof Gierałtowski.

 

(…) Teka, przygotowana przez artystę, pokazuje ponadczasowość jego prac, oryginalność formy, która do dziś nie traci na świeżości i inspiruje kolejne pokolenia fotografów i inteligentów – historyk sztuki, Adam Mazur

 

Wystawy promocyjne Portfolio  „Indywidualności Polskie” odbyły się do tej pory m.in. w Muzeum Prasy Międzynarodowej w Aachen, Bibliotece Polskiej w Paryżu, Instytucie Polskim w Pradze, Bibliotece Wróblewskich w Wilnie, Bibliotekach –Narodowej, Jagiellońskiej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Portfolio spełnia wszelkie  kryteria archiwalnego obiektu muzealnego i jako książka artystyczna posiada ISBN. Można je obejrzeć  w zakładce Teka na stronie www.gieraltowski.pl

 

 

o autorze:

Krzysztof Gierałtowski, wybitny polski fotograf, członek Związku Polskich Artystów Fotografików i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Członek Korespondent  Deutsche Gesellschaft fur Photographie (Niemieckiego Towarzystwa Fotograficznego).  Urodził się w 1938 roku w Warszawie. Ukończył Akademię Medyczną w Warszawie oraz Szkołę Teatralną i Filmową w Łodzi. Fotografuje od 1961 roku, wystawia od 1963 w renomowanych galeriach oraz muzeach w kraju i za granicą. Na zamówienie prasy i wydawnictw fotografował także modę (m.in. dla miesięczników:  „Ty i Ja”, „Twój Styl”, tygodników:  „Perspektywy",  „Razem",  „ITD", pism zagranicznych: „Elle”, „Newsweek”, „Harper’s Bazaar”, „Focus”), realizował  kampanie reklamowe w Polsce i Europie Zachodniej.

Od 1996 roku prowadzi w Warszawie Galerię/Studio Gierałtowskiego.

 

Jest twórcą liczącej ponad 80 tysięcy negatywów kolekcji „Polacy, Portrety Współczesne”. Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe w 1998 roku opublikowały album „Krzysztof Gierałtowski. Portrety”, w roku 2002 na zamówienie II programu  Telewizji Polskiej powstał film „Polacy, Polacy” w reż. Borysa Lankosza, prezentujący Krzysztofa Gierałtowskiego podczas portretowania: Wisławy Szymborskiej, Stanisława Lema i Krzysztofa Pendereckiego. Dokument  jest odautorską  opowieścią artysty fotografa o jego pracy, wzbogaconą refleksją na temat dzisiejszych czasów.

 

Prace artysty znajdują się w zbiorach m.in.: Museum of Modern Art (MoMA) w Nowym Jorku, Museum of Modern Art w San Francisco, Bibliotheque Nationale de  France, Biblioteki Polskiej w Paryżu, Muzeum fur Kunst Und Gewerbe w Hamburgu (Niemcy), Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeach Narodowych w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, a także w znaczących kolekcjach prywatnych.

 

Minister Kultury RP w 2007 roku odznaczył artystę srebrnym medalem Gloria Artis, Jesienią 2013 roku na Zamku Królewskim w Warszawie miała miejsce premiera 150-zdjeciowej czarno-białej i barwnej wystawy „Portret bez twarzy” – prezentującej 40-lat tworzenia przez Krzysztofa Gierałtowskiego „subiektywnego portretu polskiej inteligencji”. Artysta otrzymał za tę wystawę Doroczną Nagrodą 2014 w dziedzinie sztuk wizualnych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym samym roku  Prezydent RP przyznał mu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

 

o artystycznej metodzie:

W historii polskiej fotografii można znaleźć (…)  wiele świetnych portretów, ale żaden z autorów z równą konsekwencją nie tworzył cyklu o podobnym charakterze i rozmachu. (…) Do wykonania każdego portretu starannie się przygotowuje, tworzy listy osób „do zdjęcia”, stara się odnaleźć ich czuły punkt, ująć specyfikę danego charakteru, wydobyć to, co ukryte i nieznane nawet samym modelom. Jednocześnie, w najlepszych zdjęciach Gierałtowskiego – a takie znalazły się w wyborze przygotowanym do Teki „44” – nie ma rutyny, ciężkości charakterystycznej dla fotografii np. atelierowej, czy typowo profesjonalnej produkcji, jaka wypełnia łamy dzisiejszych magazynów i zapełnia ściany galerii. Twórczość Krzysztofa Gierałtowskiego musi być lekka, zaskakująca w swoim koncepcie, odkrywcza od strony formalnej. Przy czym to ciągłe poszukiwanie najlepszego fotograficznego ekwiwalentu danej osoby nie zawsze zgadza się z wyobrażeniami, jakie mają o sobie portretowani. Wystarczy poczytać komentarze do zdjęć, by zobaczyć jak przewrotny, a nawet złośliwy bywa artysta. A przede wszystkim jak pomysłowy (…). 

(historyk sztuki, Adam Mazur, „„Indywidualności Polskie”. Teka 44 portretów autorstwa Krzysztofa Gierałtowskiego”

______________________________________________________________________________________________

 

 

GRAŻYNA HASE I FASTY

 

czas trwania: 21 czerwca - 20 lipca 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Marta Pietruszko

 

 

 

o wystawie:

Wystawa przypomni ponad dwudziestoletnią współpracę legendarnej polskiej projektantki mody z nieistniejącymi już Białostockimi Zakładami Przemysłu Bawełnianego w Fastach. Zaprezentowane zostaną stroje projektu Grażyny Hase oraz materiały fotograficzne i prasowe dokumentujące żywy udział naszego miasta w ogólnopolskim, a także światowym obiegu mody.

 

Moda to drugie imię Grażyny Hase. W 1957 r. zadebiutowała jako modelka na okładce Przekroju, a dziesięć lat później zaprojektowała swoją pierwszą kolekcję Kozak look dla Zakładów Przemysłu Odzieżowego Cora w Warszawie.

 

Po sukcesie pokazu, odnotowanym w światowej prasie, została projektantkąCory. Do roku 1975 wystawiała swe kolekcje w Paryżu, Toronto, Berlinie, Wiedniu, Nowym Jorku, Mediolanie, Moskwie, Hamburgu. Prowadziła odwiedzany przez tłumy młodzieży butik Cory na warszawskim MDM-ie. Zdjęcia jej projektów

i sprawozdania z pokazów często pojawiały się w prasie z tamtych lat:Przekroju,

Ty i Ja, ITD, Filipince. To ona odkryła modelkę Małgorzatę Niemen.

Po 1975 r. nawiązała długotrwałą współpracę ze Stołecznym Przedsiębiorstwem Handlu Wewnętrznego, prowadząc związane z nim Studio Mody. W porozumieniu ze Zjednoczeniem Przemysłu Bawełnianego publikowała w różnych czasopismach cotygodniową rubrykę modowąBoutique Grażyny Hase.

 

Projektowała na potrzeby polskiej telewizji i kina, ubierała gwiazdy estrady:

Halinę Frąckowiak , Annę Jantar, Krzysztofa Krawczyka. W II połowie lat 70.

jej talent doceniły białostockie placówki handlowe - zaprojektowała liczące kilkadziesiąt modeli kolekcje młodzieżowe dla Przedsiębiorstwa Handlu Odzieżą Otex oraz Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego.

 

Grażyna Hase bardzo dbała o jakość tkanin do swoich projektów. Nawiązała bliską i długotrwałą współpracę z Białostockimi Zakładami Przemysłu Bawełnianego Fasty. Już w 1968 r. zaprojektowała z białostockiej bawełny chusty dla polskiej delegacji na IX Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w Sofii. Około 1978 r. stworzyła dla Smyka dużą kolekcję ubrań dziecięcych, wyłączne

z fastowskich materiałów. Na łamach prasy polecała do własnoręcznego uszycia naszkicowane przez nią stroje z materiałów takich jak: Romeo, Figaro, Carmen, Nevada, Zeus, Cezar. Z fastowskiej wiskozy zwanej „łączką” powstała w 1993 r. kolekcja długich letnich sukienek, uwiecznionana fotografii przez Tadeusza Rolke.

W 1995 r. autorka wylansowała dziewczęce  plisowane spódniczki z kraciastej elanobawełny Adria.

 

Większość jej kolekcji, także tych prezentowanych za granicą, zawierała elementy odzieży białostockiego pochodzenia. To ona przekształcała fastowskie wyroby

w dzieła sztuki, które nie tylko odzwierciedlały aktualne prądy mody, ale też nosiły indywidualny ślad artystycznej osobowości projektantki. Dzięki zbiorom własnym Grażyny Hase oraz innym eksponatom i archiwaliom, istnieje możliwość udokumentowania tego niezwykle ciekawego epizodu, jakim jest uczestnictwo białostockiego zakładu produkcyjnego w światowym obiegu mody. 

 

Sponsorzy wystawy:

Andropol S.A.

Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących z Oddziałami Integracyjnymi im. Stanisława Staszica w Białymstoku.

______________________________________________________________________________________________

 

 

WIESŁAW WAŁKUSKI. PLAKAT ARTYSTYCZNY

 

czas trwania: 23 maja - 15 czerwca 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Elżbieta Korol

 

 

 

o wystawie:

Wystawa prac jednego z najważniejszych twórców plakatu artystycznego, kontynuatora "polskiej szkoły plakatu" - plakaty teatralne, filmowe oraz okolicznościowe (od lat 80. XX w. po najnowsze). Ekspozycja zawiera także oryginalne projekty plakatów.

Niezwykle malarskie, posługujące się metaforycznym językiem, precyzyjnie wykonane dzieła artysty są dowodem na to, że plakat nie zawsze musi być pracą maksymalnie prostą, płaską i ograniczoną w kolorach.

 

Wystawa pod patronatem Gazety Wyborczej w Białymstoku

czynna do 15 czerwca 2014.

 

o artyście:

Wiesław Wałkuski - urodził się w Białymstoku w roku 1956. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. W latach 1976-1981 studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie pod kierunkiem prof. Teresy Pągowskiej - malarstwo i u prof. Macieja Urbańca - projektowanie graficzne.

W latach 80. współpracował z szeregiem wydawnictw warszawskich, teatrami oraz dystrybuatorami filmowymi -

Polfilmem i Filmem Polskim. Od roku 1987, jako niezależny twórca, zajmuje się plakatem artystycznym, ilustracją, malarstwem.

W swoim dorobku posiada blisko 300 wydanych plakatów.

_______________________________________________________________________________________________

 

 

MAŁGORZATA JÓZEFOWICZ. ALE O CO CHODZI?

 

czas trwania: 25 kwietnia - 17 maja 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Katarzyna Siwerska

 

o wystawie:
Inspiracją do prezentowanych na wystawie obrazów jest opuszczona posesja 
przy ul. Kujawskiej 48 w Białymstoku. Dom i ogród zostały otoczone i ozdobione różnymi dziwnymi rzeźbami oraz instalacjami. Twórcą tych niecodziennych obiektów prawdopodobnie był nieżyjący już właściciel posesji. Małgorzata odwiedza to miejsce od 2010 roku. Przez cały ten czas prowadzi systematyczną rejestrację fotograficzną
i obserwuje jego nieustanny rozpad. Pierwsze wzmianki o jak go nazwała "Domu Schizofrenika" zamieściła
w katalogu "I love Podlasie" (wyd. Centrum im. Ludwika Zamenhofa, 2013).
Wystawa jest dedykowana nieznanemu twórcy, niegdyś mieszkającemu w domu na osiedlu Skorupy.
 
o artystce:
Małgorzata Józefowicz (Chuda) - ur. w 1986 roku w Białymstoku. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie
(Wydział Grafiki). Dyplom w pracowni litografii, aneks w pracowni projektowania książki i typografii. Równolegle z pracą twórczą prowadzi zajęcia w pracowni grafiki Liceum Plastycznego im. Artura Grottgera w Supraślu.

 

Wybrane wystawy i osiągnięcia:

2009

• wystawa zbiorowa „Sport w grafice”, Gdynia

• wyróżnienie honorowe, Grafika roku, ASP, Kraków

2010

• II nagroda „W poszukiwaniu korzeni” (komiks), Białystok

• udział w plenerze ilustratorskim ,,Lato u Kossaków”, Górki Wielkie

• wystawa zbiorowa „Profesor Stanisław Wejman i uczniowie”, Kraków

• debiut – indywidualna wystawa „NOIOTAKO”, Galeria PWST, Kraków

2011

• wystawa zbiorowa ,,Grafika roku 2010”, ASP, Kraków

• wystawa zbiorowa ,,Sport w grafice”, Gdynia

• udział w Targach sztuki w Arezzo

• wystawa zbiorowa ,,EYJAFJALLAJOKULL”, Galeria Łącznik, Kraków i Galeria Nowa, Poznań

• wystawa zbiorowa ,,Miłosz Portret złożony II”, Galeria Biblioteki Jagiellońskiej, Kraków

• wystawa zbiorowa Projektowania Książki Wydziału Grafiki ASP w Krakowie „Baśnie Braci Grimm”

w Galerii Jednej Książki, Biblioteka Główna ASP w Krakowie

• wystawa zbiorowa ,,Wnętrze”, Galeria fundacji ,, Zielona Marchewka”, Warszawa

• wystawa indywidualna ,,To nie my, to nie tu”, Centrum Ludwika Zamenhofa, Białystok

• wyróżnienie honorowe w konkursie ,,Sport w grafice”, Gdynia oraz udział w wystawie pokonkursowej w Muzeum Miasta Gdyni

• wystawa zbiorowa ,,Freegeneration”, Danna Center Gallery New Orleans, USA

2012

• wystawa zbiorowa „Visible/Invisible Print of the XXI Century”, Jan Fejkiel Gallery Collection,

Turdin Center of the visiual arts, Bonn, USA

2013

• wystawa indywidualna, „Działo się”, Centrum im. Ludwika Zamenhofa w Białymstoku,

połączona z wydaniem komiksu o Podlasiu

• udział w projekcie „Patrz – człowiek” koordynowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego.

_________________________________________________________________________________

 

 

FOTOGRAFIA WEDŁUG ZDZISŁAWA RYNKIEWICZA

 

czas trwania: 28 marca -  20 kwietnia 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Olga Pacewicz

 

o wystawie:
Wystawa zorganizowana w 60-lecie  twórczości artystycznej autora. Jest to pierwsza tak obszerna prezentacja prac  tego fotografika w Białymstoku. Prezentujemy zdjęcia wykonane
w okresie od 1954 do 2014 roku. Ich autor należy do grona najciekawszych artystów starszego pokolenia. Potwierdzeniem wartości jego zdjęć jest m.in.  tegoroczne Grand Prix na  „VI Światowym Konkursie Fotograficznym – Wiary i Wierni Tego Świata – 2013”. Nagrodzone fotografie, m.in. cykl „Apostoł”, „Metamorfoza”, „Modlitwa”.
Wystawa odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Białegostoku.

 

o autorze:
Zdzisław Rynkiewicz (1931) – z wykształcenia nauczyciel muzyki, z wykonywanej profesji  fotografik. Członek m.in.: Związku Polskich Artystów Fotografików (ZPAF), Królewskiego Towarzystwa Fotograficznego Wielkiej Brytanii (RPS), Artiste FIAP (1985) i Excellence FIAP (1987) , Dolnośląskiego i Światowego Stowarzyszenia Artystów Fotografików i Twórców Audiowizualnych, Członek Honorowy Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego oraz Fotoklubu Buenos Aires (Argentyna). Prezentował swoje prace na ponad 150 międzynarodowych i krajowych wystawach. Laureat wielu nagród, m.in.: Nagroda Roku 1990 pisma Popular Photography (USA)  za cykl „Kowboj po polsku” oraz Grand Prix  VI Światowego Konkursu Fotograficznego – „Wiary i Wierni Tego Świata – 2013”  za cykl: „Apostoł”, „Meta­morfoza”, „Modlitwa” ( 2014).

Jego zdjęcia można oglądać m.in. na stronie: www.zrynkiewicz.pl.

______________________________________________________________________________________________

 

TADEUSZ BOŁOZ. (Nie)pokorny uczeń szkoły wileńskiej

 

czas trwania: 14 lutego -  23 marca 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kuratorzy: Marta Pietruszko, Izabela Korolczuk

 

o wystawie:
Monograficzna prezentacja twórczości absolwenta Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, artysty, który niemal pół wieku spędził w Białymstoku. Ekspozycja zawiera prace z wszystkich etapów twórczości artysty, począwszy od studenckich drzeworytów i rysunków, poprzez portrety, z których słynął. Zaprezentowane zostaną także pastele i monotypie łączone z innymi technikami. Ciekawostką są niemal dadaistyczne  kolaże. Wystawę wzbogacają dokumenty i zdjęcia archiwalne.  

 

o artyście:

Tadeusz Bołoz - ur. w 1910 roku w Nowym Targu, zmarł w 1992 r. w Białymstoku. Absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, uczeń Ludomira Sleńdzińskiego. Współtwórca Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Liceum Plastycznego w Białymstoku, pomysłodawca rzeźbiarskich plenerów hajnowskich, społecznik i dusza towarzystwa białostockiego środowiska artystycznego.

______________________________________________________________________________________________

 

CUDA-WIANKI / szybka chwilowa wystawa kwiatowa

 

czas trwania: 28 lutego -  8 marca 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kurator: Katarzyna Zabłocka

 

o wystawie:

„Cuda-wianki / szybka, chwilowa wystawa kwiatowa”. Prezentowane podczas wystawy prace mają za zadanie w przystępnej, zabawnej i ciekawej formie, w zimowej jeszcze aurze, przypomnieć o fenomenie natury, stać się pewnego rodzaju antydepresantem w okresie zimowego przesilenia. Motywem przewodnim prac są kwiaty, rośliny i szeroko rozumiana florystyka. Surrealistyczne, zaskakujące i efektowne instalacje są elementem zdobiącym, ale też sytuacją zmuszającą do refleksji. Tematyka poruszana w pracach jest bardzo szeroka – od problemu skali w działaniach florystycznych do kondycji człowieka. Zilustrowanie jej działaniami florystycznymi zwiększa płaszczyznę artystycznego przekazu o szereg doznań charakterystycznych dla obcowania człowieka z tym swoistym fenomenem natury jakim są kwiaty i rośliny. Wspólnym mianownikiem wszystkich realizacji prezentowanych podczas wystawy są motywy roślinne.

 

o autorce:

Katarzyna Zabłocka – absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu  (Wydział Sztuk Pięknych, specjalizacja Plastyka Intermedialna). Prowadzi zajęcia w Autorskiej Pracowni Fotografii i Filmu (Liceum Plastyczne im. Artura Grottgera w Supraślu) i na Politechnice Białostockiej (Katedra Sztuki, Wydział Grafiki);  ma na swoim koncie wiele realizacji z zakresu sztuk wizualnych,  projekty (m.in. Międzykulturowy Projekt Patrz – człowiek !, MSZ i województwo podlaskie, prezentacja autorskich działań na Państwowym Uniwersytecie Kultury, Mińsk- Białoruś); autorka scenariuszy zajęć filmowych dla Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Centrum Edukacji Obywatelskiej i Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie (2012); nagrody m.in.: indywidualna II stopnia Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie (2013), główna – Nikon Polska (Akcja (foto)edukacja dla prowadzonej Pracowni Fotografii w Liceum Plastycznym w Supraślu, 2013); współorganizatorka Ogólnopolskiego Przeglądu i Konkursu Małych Form Filmowych Młodzieży DIGITALIA (2013, 2006-2014). 

______________________________________________________________________________________________ 

 

STANISŁAW STOLARCZYK. W służbie sztuki

 

czas trwania: 10 stycznia - 9 lutego 2014 

miejsce: Galeria im. Sleńdzińskich, ul. Legionowa 2

kuratorzy: Arkadiusz Puchalski, Marta Pietruszko

 

 
o artyście:

Stanisław Stolarczyk - artysta, pedagog, żołnierz. Autor prac był twórcą i pierwszym dyrektorem Szkoły Plastycznej w Białymstoku (obecnie Liceum Plastyczne im. Artura Grottgera

w Supraślu), a także założycielem Delegatury Związku Polskich Artystów Plastyków.

 

o wystawie:

Dorobek artystyczny Stanisława Stolarczyka jest mocno rozproszony. Wystawa w Galerii im. Sleńdzińskich prezentuje zbiory rodziny artysty. Wśród zgromadzonych prac znajdują się pejzaże olejne, akwarele tworzone na przestrzeni lat 1920-1950, grafiki z okresu studiów na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, projekty scenograficzne dla Teatru Dramatycznego

w Białymstoku oraz projekty mebli, które Stanisław Stolarczyk tworzył przed wojną, a także w okresie powojennym. Na szczególną uwagę zasługują jego projekty polichromii starego kościoła farnego w Białymstoku, zrealizowane w latach 1940-1942. Zgromadzone na wystawie dokumenty pochodzą ze zbiorów rodziny artysty oraz zbiorów Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku i są prezentowane po raz pierwszy.